piątek, stycznia 05, 2018

Bazylika w Herzfeld

Bazylika w Herzfeld

Herzfeld jest niewielką miejscowością położoną w zachodnich Niemczech między miastami Hamm a Lippstadt. Na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym, a mimo tego co roku odwiedza to miejsce tysiące turystów. Co w takim razie ich tam przyciąga? Otóż w miejscowym kościele znajduje się grób św. Idy z Herzfeld.

poniedziałek, lipca 17, 2017

Efteling - największy park rozrywki w Holandii

Efteling - największy park rozrywki w Holandii

Fanką kolejek górskich, rollercoasterów ani karuzel nie jestem, ale zawsze z chęcią oglądam nowe miejsca.  Niestety nawet przekupstwem, siłą, dobrowolnie ani innym możliwym sposobem nikt mnie więcej nie namówi abym wsiadła do jakiegokolwiek wagoniku, który z zawrotną (dla mnie) prędkością pokonuje zakręty i serpentyny. Mąż przekonał mnie dwa razy, mówiąc, że to łagodne wersje. Jednak widząc mnie po, stwierdził, że faktycznie to nie mój świat. I tak od tamtej pory jestem bierną towarzyszką wizyt w parkach rozrywki i wesołych miasteczkach. Co najwyżej korzystam z atrakcji dostępnych dla rodzin z dziećmi. Podczas tego pobytu towarzyszył nam też Franio, więc miałam doskonałą wymówkę, bo przecież matka musi zająć się dzieckiem. "Ofiarą" tym razem miała być moja siostra, jednak po skorzystaniu z dwóch atrakcji stwierdziła podobnie jak ja, że najlepiej czuję się gdy jej stopy dotykają ziemi. 

Na szczęście Efteling to nie tylko atrakcje dla szukających wrażeń i pragnących poczuć adrenalinę. To miejsce, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Zarówno dzieci, całe rodziny jak i dorośli. Park oferuje w sumie 33 atrakcje o różnej tematyce i różnym stopniu trudności.

niedziela, czerwca 25, 2017

Berlin przelotem

Berlin przelotem
 Urania–Weltzeituhr

Drogę powrotną z Dębek, podobnie jak i podróż do podzieliliśmy na dwie części. Jednak tym razem nocowaliśmy w Berlinie, a nie tak jak poprzednio w Szczecinie. Po części wynikało to z lepszego rozłożenia czasu a po części z tego, że zawiedliśmy się trochę na hotelu w Szczecinie. Hotel w Berlinie nie okazał się lepszy, ale była to w sumie świadoma decyzja, żeby wybrać hotel niższej klasy. Zgodnie z zasadą płacisz mnie, więc za dużo nie wymagaj. Ale pomijając to wszystko, najbardziej cieszyliśmy się, że ponownie chociaż na chwilę wpadniemy do Berlina, bo nie byliśmy już tam ze dwa lata jakoś. A z prywatnych względów mamy sentyment do tego miasta. Tym razem byliśmy tam pierwszy raz z Franiem.

niedziela, czerwca 25, 2017

Angermünde

Angermünde


poniedziałek, czerwca 19, 2017

Pierwszy urlop z maluchem

Pierwszy urlop z maluchem

niedziela, kwietnia 30, 2017

Erholungsgebiet Leidenhausen

Erholungsgebiet Leidenhausen

Odkąd w naszej rodzinie pojawił się nowy człowiek, zmienił się wymiar podróżowania. Zdeptaliśmy już z wózkiem całą najbliższą okolicę, a w wolnej chwili szukamy ciekawych miejsc w trochę dalszej okolicy gdzie można spokojnie pospacerować. Tym razem trafiło na Erholungsgebiet Leidenhausen, położony w pobliżu lotniska Köln/Bonn. 
Spokojnie mogę je polecić jako miejsce wypadowe z małymi jak i większymi dziećmi. Teren jest stosunkowo duży i bardzo zielony. Poza świeżym powietrzem, lasem i spokojem czekają tam inne atrakcje, m.in. plac zabaw (bardzo duży), stacja z dzikimi ptakami, wybieg dla dzików, a także możliwość oglądania samolotów, pociągów i aut na autostradzie. A w nagrodę po spacerze można coś przekąsić lub wypić w restauracji, funkcjonującej w dawnym gospodarstwie.

niedziela, kwietnia 02, 2017

Stadt Blankenberg

Stadt Blankenberg

Stadt Blankenberg to chyba najbardziej urokliwe niemieckie miasteczko jakie kiedykolwiek widziałam. Czuje się tam trochę jak w skansenie albo w bajce. Stara zabudowa, ciekawe położenie, zadbane uliczki i podwórka, ruiny zamku, liczne kawiarenki tworzą niesamowitą atmosferę o każdej porze roku. Chociaż w zależności od pory roku zmienia się charakter. Byłam tam pierwszy raz zimą przed świętami Bożego Narodzenia i pomimo braku śniegu i pochmurnej pogody było bardzo urokliwie i romantycznie. W nawiązaniu do słynnego kalendarza adwentowego z czekoladkami, stworzono własny kalendarz dla miasteczka. W różnych jego częściach rozmieszczone były daty z przeróżnymi atrakcjami. Do tego sporządzony był plan i w poszczególne dni można było korzystać z różnych atrakcji albo ciekawostek. Doskonały pomysł na zabawę z dziećmi, ale dla dorosłych to też frajda z poszukiwania poszczególnych obiektów z cyframi. Ulice i domy udekorowane były ozdobami świątecznymi. 
Zupełnie inaczej wygląda miasteczko wiosna, kiedy wszystko jest soczyście zielone, kwitną kwiaty i drzewa. Restauratorzy wystawiają na zewnątrz stoliki a domy udekorowane są kwiatami. 
Następnym razem wybierzemy się tam pewnie latem. Spodziewam się już jednak mniejszego spokoju w tym czasie, ale może miło się zaskoczę. Ciekawa jestem jaka będzie odsłona jesienna. Na pewno bardzo kolorowa i fotogeniczna.
Copyright © 2016 Kobieta z walizką... , Blogger