poniedziałek, października 01, 2018

Jesienny wianek na drzwi

Jesienny wianek na drzwi


Za oknem już coraz bardziej kolorowo, w powietrzu czuć wilgoć a poranki witają nas rześkim powietrzem i mgłą. Jesień zawitała. Pora więc zadbać o jesienne akcenty w domu. Na tapetę wchodzą świeczki, koce, orzechy, kasztany, żołędzie, naturalne materiały i barwy. Bo jesień to cała paleta barw od żółci, przez czerwienie, aż po burgundy i brązy.

To piękne w naszym klimacie, że pory roku się zmieniają, a wraz z nimi przyroda i nasze otoczenie. I chociaż taka nasza natura, że lubimy ponarzekać na pogodę, bo za zimno, albo za gorąco, albo za mokro, to warto wyciągać z każdej pory roku to co najpiękniejsze. Spacerujmy gdy słońce świeci i wygrzewajmy się pod kocami z kubkiem herbaty i dobrą książką gdy za oknem plucha.

U nas w domu też pojawiły się już jesienne akcenty. Jednym z nich jest wianek na drzwi wejściowe wykonany z tego co znalazłam w domu i zebrałam podczas spacerów z synkiem. Takim sposobem inwestując jedynie kilka złotych w styropianowy krążek mamy oryginalną ozdobę na drzwi. 

Pewnie prościej byłoby kupić coś gotowego w sklepie ale to nie ja. Lubię robić samodzielnie różne rzeczy. Nawet jeśli nie są idealne i trzeba poświęcić na to trochę czasu to samo ich przygotowanie sprawia mi dużą frajdę, a dodatkowo wiem, że mam coś unikalnego i jedynego, coś w co włożyłam swój czas, zaangażowanie i serce. 

środa, sierpnia 08, 2018

Wiesbaden Nordfriedhof - cmentarz jak park

Wiesbaden Nordfriedhof  - cmentarz jak park


Nie wiem z czego to wynika, ale od zawsze lubiłam chodzić po cmentarzach. Szczególnie te stare z dużą ilością drzew miały dla mnie wyjątkową atmosferę. Uwielbiam wyszukiwać nietypowe nagrobki, ciekawe formy i próbować odkrywać historie zapisane na tablicach. Czasami mały szczegół sprawia, że człowiek się zatrzyma i zastanowi kim był ten człowiek? Czy zmarł przeżywszy długie życie, czy przedwcześnie? A może nie było mu dane nawet chwili pożyć, bo zmarł przed porodem. Dla mnie każdy grób to oddzielna historia człowieka, czasami całej rodziny obwiana pewną dozą tajemniczości, czasami niestety też tragedii.

Cmentarz zmusza do chwili zatrzymania się, zastanowienia nad tym jak życie jest ulotne i zdania sobie sprawy, że nie ma pewności, czy kolejny dzień życia będzie nam dany.

To też miejsce gdzie często leżą nasi bliscy, których już tu nie spotkamy ale zawsze możemy odwiedzić grób, zapalić świeczkę czy postawić kwiaty, by wiedzieli, że o nich pamiętamy.

piątek, stycznia 05, 2018

Bazylika w Herzfeld

Bazylika w Herzfeld

Herzfeld jest niewielką miejscowością położoną w zachodnich Niemczech między miastami Hamm a Lippstadt. Na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym, a mimo tego co roku odwiedza to miejsce tysiące turystów. Co w takim razie ich tam przyciąga? Otóż w miejscowym kościele znajduje się grób św. Idy z Herzfeld.

poniedziałek, lipca 17, 2017

Efteling - największy park rozrywki w Holandii

Efteling - największy park rozrywki w Holandii

Fanką kolejek górskich, rollercoasterów ani karuzel nie jestem, ale zawsze z chęcią oglądam nowe miejsca.  Niestety nawet przekupstwem, siłą, dobrowolnie ani innym możliwym sposobem nikt mnie więcej nie namówi abym wsiadła do jakiegokolwiek wagoniku, który z zawrotną (dla mnie) prędkością pokonuje zakręty i serpentyny. Mąż przekonał mnie dwa razy, mówiąc, że to łagodne wersje. Jednak widząc mnie po, stwierdził, że faktycznie to nie mój świat. I tak od tamtej pory jestem bierną towarzyszką wizyt w parkach rozrywki i wesołych miasteczkach. Co najwyżej korzystam z atrakcji dostępnych dla rodzin z dziećmi. Podczas tego pobytu towarzyszył nam też Franio, więc miałam doskonałą wymówkę, bo przecież matka musi zająć się dzieckiem. "Ofiarą" tym razem miała być moja siostra, jednak po skorzystaniu z dwóch atrakcji stwierdziła podobnie jak ja, że najlepiej czuję się gdy jej stopy dotykają ziemi. 

Na szczęście Efteling to nie tylko atrakcje dla szukających wrażeń i pragnących poczuć adrenalinę. To miejsce, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Zarówno dzieci, całe rodziny jak i dorośli. Park oferuje w sumie 33 atrakcje o różnej tematyce i różnym stopniu trudności.

niedziela, czerwca 25, 2017

Berlin przelotem

Berlin przelotem
 Urania–Weltzeituhr

Drogę powrotną z Dębek, podobnie jak i podróż do podzieliliśmy na dwie części. Jednak tym razem nocowaliśmy w Berlinie, a nie tak jak poprzednio w Szczecinie. Po części wynikało to z lepszego rozłożenia czasu a po części z tego, że zawiedliśmy się trochę na hotelu w Szczecinie. Hotel w Berlinie nie okazał się lepszy, ale była to w sumie świadoma decyzja, żeby wybrać hotel niższej klasy. Zgodnie z zasadą płacisz mnie, więc za dużo nie wymagaj. Ale pomijając to wszystko, najbardziej cieszyliśmy się, że ponownie chociaż na chwilę wpadniemy do Berlina, bo nie byliśmy już tam ze dwa lata jakoś. A z prywatnych względów mamy sentyment do tego miasta. Tym razem byliśmy tam pierwszy raz z Franiem.

niedziela, czerwca 25, 2017

Angermünde

Angermünde


poniedziałek, czerwca 19, 2017

Pierwszy urlop z maluchem

Pierwszy urlop z maluchem

Copyright © 2016 Kobieta z walizką... , Blogger